Czy Polacy są dotow…
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy Polacy są dotowi na demokrację bezpośrednią

(@andrzej-jedrzejewski)
Active Member
Połączone: 3 tygodnie temu
Wpisy: 4
Rozpoczynający temat   [#8]

Demokracja bezpośrednia w służbie interesu narodowego — świadome społeczeństwo, suwerenność i odpowiedzialność za państwo. Czy społeczeństwo polskie jest świadome i gotowe?

Podstawowym celem demokracji bezpośredniej powinno być urzeczywistnianie interesu narodowego rozumianego jako trwałe dobro całej wspólnoty obywatelskiej. Obejmuje ono suwerenność państwa, bezpieczeństwo jego mieszkańców, ochronę praw i wolności, rozwój gospodarczy, zachowanie dziedzictwa kulturowego oraz odpowiedzialność za przyszłe pokolenia. W takim ujęciu bezpośrednie sprawowanie władzy przez obywateli wymaga zarówno możliwości podejmowania decyzji, jak i zabezpieczenia ich niezależności przed podporządkowaniem obcym lub wrogim grupom interesu.

Interes narodowy należy rozumieć jako dobro wszystkich obywateli współtworzących państwo, z uwzględnieniem ich zróżnicowanych doświadczeń, przekonań i potrzeb. Żadna partia, instytucja ani grupa społeczna nie może zawłaszczać prawa do jego definiowania. Jego treść powinna być wypracowywana w otwartej debacie, w ramach zasad konstytucyjnych i z poszanowaniem praw każdego człowieka.

Demokracja bezpośrednia może skutecznie funkcjonować, jeżeli obywatele posiadają wiedzę potrzebną do oceny spraw publicznych, rozumieją odpowiedzialność za wspólnotę i dysponują rzeczywistymi możliwościami rozstrzygania. Społeczeństwo zdolne rozumieć konsekwencje własnych wyborów może świadomie określać kierunek rozwoju państwa oraz kontrolować osoby wykonujące zadania publiczne.

Wymaga to właściwego rozumienia wykształcenia. Liczba dyplomów nie jest wystarczającą miarą dojrzałości obywatelskiej. Znaczenie mają przede wszystkim umiejętność krytycznego myślenia, odróżniania faktów od opinii, porównywania źródeł oraz rozpoznawania interesów stojących za politycznymi propozycjami. Potrzebna jest również gotowość do zmiany własnego stanowiska, gdy przeczą mu wiarygodne dowody.

Obywatel nie musi być specjalistą we wszystkich dziedzinach. Powinien jednak rozumieć podstawowe zależności: że wydatki publiczne wymagają finansowania, zadłużenie obciąża przyszłe dochody, bezpieczeństwo ma swoją cenę, a decyzje gospodarcze przynoszą określone korzyści i koszty. Potrzebuje też świadomości, że polityka międzynarodowa obejmuje współpracę i rywalizację, zaś interesy państw mogą być zbieżne w jednej sprawie i rozbieżne w innej.

Tak przygotowane społeczeństwo może oceniać propozycje dotyczące podatków, usług publicznych, infrastruktury czy zobowiązań międzynarodowych. Potrafi pytać, kto skorzysta na danej decyzji, kto poniesie jej koszty oraz jakie będą jej następstwa dla samodzielności państwa i warunków życia kolejnych pokoleń. Edukacja obywatelska staje się tym samym jednym z fundamentów suwerenności.

Doświadczenie Szwajcarii pokazuje, że regularne podejmowanie decyzji przez obywateli może być trwałym elementem ustroju. Inicjatywy ludowe umożliwiają proponowanie zmian konstytucyjnych, a referenda pozwalają rozstrzygać określone sprawy i zakwestionować uchwalone ustawodawstwo. Mechanizmy te współistnieją z parlamentem, rządem i administracją. Potwierdza to możliwość połączenia reprezentacji politycznej z bezpośrednim wpływem społeczeństwa, choć nie dowodzi nieomylności poszczególnych rozstrzygnięć.

Istotnych argumentów dostarczają również badania nad udziałem obywateli w podejmowaniu decyzji. OECD, analizując blisko trzysta procesów deliberacyjnych, wskazała możliwości poprawy polityk publicznych dzięki uczestnictwu osób, które otrzymują informacje, czas na namysł i możliwość dyskusji. Panele obywatelskie różnią się od powszechnego referendum, lecz ich doświadczenia wspierają ważną przesłankę: zdolność do rozważania złożonych problemów można rozwijać przez odpowiednią organizację debaty.

Wiedzy powinna towarzyszyć świadomość państwowa. Znajomość historii, tradycji i norm społecznych pomaga dostrzec ciągłość wspólnoty oraz odpowiedzialność za jej przyszłość. Obywatele powinni rozumieć znaczenie sprawnych instytucji, bezpieczeństwa gospodarczego, infrastruktury strategicznej i zdolności państwa do samodzielnego działania. Ochrona tych wartości może wymagać zarówno niezależności w określonych dziedzinach, jak i korzystnej współpracy międzynarodowej.

Swobodna wola obywateli jest warunkiem rzeczywistej demokracji bezpośredniej. Jeżeli kierunek debaty i wynik głosowania zostają podporządkowane ukrytemu finansowaniu, korupcji, szantażowi, fałszowaniu informacji albo ingerencji w system głosowania, suwerenność społeczeństwa zostaje naruszona. Dlatego ochrona przed takimi działaniami powinna należeć do podstawowych obowiązków państwa.

W proponowanym modelu zabezpieczenia te powinny obejmować jawność finansowania kampanii i działalności politycznej, ujawnianie rzeczywistych sponsorów oraz konfliktów interesów, przejrzystość lobbingu i kontrolę nad wykorzystywaniem środków pochodzących z zagranicy. Konieczne byłyby również niezależny nadzór nad głosowaniem, odporność systemów informatycznych, możliwość sprawdzenia prawidłowości wyników oraz skuteczne ściganie przekupstwa i potajemnych operacji wpływu.

Obywatel powinien móc ustalić, kto przygotował określoną propozycję, kto zapłacił za jej promocję, na jakich danych ją oparto i jakie podmioty odniosą korzyści z jej przyjęcia. Takie wymagania powinny dotyczyć zarówno zagranicznych organizacji, jak i krajowych pośredników działających na ich rzecz. Krajowe pochodzenie podmiotu nie wyklucza bowiem podporządkowania jego działalności zewnętrznym interesom.

Jednocześnie określenie „wroga grupa interesu” musi odnosić się do udokumentowanych działań godzących w bezpieczeństwo, prawa obywateli lub niezależność procesu decyzyjnego. Samo zagraniczne pochodzenie, krytyka rządu czy odmienny pogląd polityczny nie stanowią takiego dowodu. Ograniczenia służące ochronie państwa powinny być precyzyjne, proporcjonalne i podlegać niezależnej kontroli sądowej. W przeciwnym razie hasło obrony interesu narodowego mogłoby zostać wykorzystane do uciszania obywateli.

W proponowanym ustroju partie polityczne powinny stanowić kwintesencję potrzeb, wartości i uzasadnionych interesów społeczności funkcjonujących w ramach wspólnego bytu państwowego. Ich zakorzenienie w społeczeństwie powinno znajdować wyraz w stałym kontakcie z obywatelami, rozpoznawaniu problemów i przekładaniu doświadczeń społecznych na konkretne propozycje.

Partie powinny pełnić funkcję szczególnego rodzaju think tanków — społecznych ośrodków analizy i myśli programowej, tworzących propozycje różnych rozwiązań funkcjonowania państwa dla dobra ogółu. Jest to postulat ustrojowy dotyczący ich pożądanej roli

Działalność tych ośrodków obejmowałaby rozpoznawanie problemów, opracowywanie wariantów rozwiązań i ocenianie ich następstw. Partie łączyłyby wiedzę ekspertów z doświadczeniem mieszkańców, pracowników, przedsiębiorców i organizacji społecznych. Każda propozycja powinna wskazywać cele, koszty, źródła finansowania, przewidywane korzyści, ryzyka oraz wpływ na różne grupy obywateli i niezależność państwa.

Rola partii ograniczałaby się do przygotowywania, przedstawiania i uzasadniania propozycji. Rozstrzygnięcie należałoby do obywateli, a wykonanie przyjętych decyzji — do odpowiedzialnych i podlegających kontroli organów państwa. Program partyjny stanowiłby ofertę poddaną publicznej ocenie. Samo poparcie dla partii nie oznaczałoby zgody na automatyczne wdrożenie wszystkich jej pomysłów.

Konkurencja między partiami przyjmowałaby przede wszystkim postać konkurencji jakości propozycji. Obywatel mógłby poprzeć rozwiązanie gospodarcze jednego ośrodka, projekt edukacyjny drugiego i propozycję organizacji ochrony zdrowia trzeciego. Partie nie posiadałyby monopolu na inicjowanie zmian: odpowiednie możliwości powinny przysługiwać także obywatelom, stowarzyszeniom i innym środowiskom społecznym.

Warunkiem wiarygodności takich ośrodków byłyby przejrzystość finansowania, demokracja wewnętrzna, jawność metod analizy oraz gotowość do publicznej krytyki i poprawiania błędów. Ich związki finansowe i organizacyjne z podmiotami zagranicznymi powinny być ujawniane w zakresie pozwalającym ocenić niezależność przedstawianych propozycji. Społeczeństwo musi mieć możliwość rozpoznania, czy deklarowana troska o dobro wspólne znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistych celach projektu.

Poszczególne społeczności mogą mieć odmienne interesy gospodarcze, regionalne i światopoglądowe. Zadaniem partii byłoby ich wyrażanie i uzgadnianie z dobrem całego państwa. Interes narodowy jako całość wymaga uwzględniania również tych obywateli, którzy pozostają w mniejszości lub nie dysponują silną reprezentacją. Większość nie powinna wykorzystywać swojej przewagi do trwałego pozbawiania innych równych praw i możliwości udziału w życiu publicznym.

Skuteczność demokracji bezpośredniej zależy także od jakości procedur. Pytania referendalne powinny być jasne, skutki rozstrzygnięcia znane z wyprzedzeniem, a argumenty stron dostępne obywatelom. Potrzebne są bezstronna organizacja głosowania, przejrzyste finansowanie kampanii i możliwość odwołania się od naruszeń. Komisja Wenecka wskazuje takie gwarancje wraz z koniecznością poszanowania praworządności i praw podstawowych.

Jasnego określenia wymagałby zakres spraw rozstrzyganych bezpośrednio oraz kompetencje organów odpowiedzialnych za bieżące zarządzanie. Administracja potrzebuje ciągłości działania i określonego zakresu samodzielności. Powinna działać w granicach udzielonego mandatu, przedstawiać wyniki swojej pracy i podlegać rozliczeniu przez obywateli.

Nawet dobrze wykształcone społeczeństwo może ulegać emocjom lub błędnym informacjom. Dlatego wolność krytyki, dostęp do różnorodnych źródeł, ochrona praw mniejszości i możliwość pokojowej zmiany decyzji pozostają niezbędne. Edukacja powinna być powszechnie dostępna, a prawo głosu nie może zależeć od dyplomu ani od urzędowej oceny patriotyzmu. Świadomość państwowa ma budować wspólną odpowiedzialność przy zachowaniu swobody sporu o najlepsze rozwiązania.

Demokracja bezpośrednia powinna służyć trwałemu interesowi całego narodu poprzez zapewnienie obywatelom rzeczywistej, świadomej i niezależnej władzy nad kierunkiem rozwoju państwa. W proponowanym modelu partie dostarczałyby rzetelnie opracowanych propozycji, obywatele dokonywaliby wyboru, a organy państwowe odpowiadałyby za wykonanie decyzji. Ochrona tego procesu przed obcą ingerencją, korupcją i zawłaszczeniem przez jakąkolwiek grupę interesu stanowiłaby integralną część ochrony suwerenności.

 



   
Cytat
Udostępnij: